09.03.2009

Wirtualnym rowerem po wrocławskich dźwiękach

Tak jak kiedyś trudno było sobie wyobrazić, że będzie coś takiego, jak You Tube, tak teraz trudno sobie wyobrazić, że kiedyś czegoś takiego nie było. Pamiętam początki, kiedy jeszcze nie było polskiej Tuby. Jakieś nieliczne materiały pojawiały się po wpisaniu hasła: Polska itp. Teraz można sobie robić podróże muzyczne.

Ja swoją dzisiejszą, wrocławską podróż zacząłem od roweru. "Czas przygotować rower" - przeczytałem na pewnej stronie niekorporacyjnego dziennikarstwa obywatelskiego. A jak, rower, to:



A jeśli Lech Janerka, to Klaus Mitffoch. I festiwal w Opolu '84! "Strzeż się tych miejsc" to jedna z puiosenek poświęconych naszej Twierdzy w repertuarze Janerki.



A wcześniej był jeszcze występ w Ogólnopolskim Turnieju Młodych Talentów (1983)



No i był też Jarocin, w 1992 roku



Aż w końcu piosenka "Nadzieja o Wrocławiu". Jakże odmienna od "Strzeż się tych miejsc". Czy to miasto się zmienia, czy artysta?

5 komentarze:

macieklew pisze...

Klaus Mitffoch to jedna z moich ulubionych kapel lat osiemdziesiątych (ubiegłego wieku, rzecz jasna). Miałem nagraną na kasecie magnetofonowej (to taki prehistoryczny nośnik dźwięków) ich - chyba jedyną - płytę. Ale zawsze byłem pewien, że w "Srzeż się tych miejsc" Janerka śpiewa o Warszawie. Jesteś pewien, że to o Wrocławiu? :)

Ossad pisze...

Maćku, Janerkę zainspirował tzw. Trójkąt Bermudzki we Wrocławiu (http://www.wroclaw24.net/news.php?id=11619 oraz http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,78999,5713979,Strzez_sie_tych_miejsc_we_Wroclawiu.html - to tylko przykłady). Ale słowa te można było z pewnością odnieść do każdego miasta w l. 80-tych w Polsce.

macieklew pisze...

No tak, masz rację - to mogła być piosenka o każdym mieście...

flanelka pisze...

Abstrahując od kapel i samej muzyki.. tytuł - profeska ;) I powiem Ci, że nawet mi się od razu skojarzył z Janerką, dostrzeżony w panelu administracyjnym morfi.. czyli trafiłeś abstrakcją w określony odbiór, gratuluję :)

Ossad pisze...

Miło słyszeć - dziękuję :)
Jak mówią: dobry tytuł to 50 % sukcesu tekstu :)

Archiwum bloga